Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na prezent. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Lecimy w kulki - czyli zabawa kulkodromem

Myślałam, że kulkodrom to zabawka dla chłopców. Myliłam się! Dziewczynki także dają się wciągnąć. I był to jeden z najlepszych prezentów, jaki Młoda dostała na Boże Narodzenie. Tak, tak. Od tamtej pory zabawa kulkodromem wraca do nas regularnie i niezmiennie daje radość.



kulkodrom
Kulkodrom - 105 elementów
Zabawa polega na budowaniu z elementów konstrukcyjnych toru lub torów dla kulek.
W naszym zestawie jest ponad 100 elementów - plastikowych półprzeźroczystych rurek, kołowrotków, powyginanych zjeżdżalni, lejków, jest nawet pętla (która mnie kojarzy się z rollercoasterem) . Do tego kilkadziesiąt szklanych kulek oraz instrukcja obsługi, z której można się dowiedzieć, jak zbudować konstrukcję taką, jak na opakowaniu. Szczerze mówiąc, instrukcja od razu poszła w kąt, bo do akcji wkroczyła osobista inwencja twórcza Córki.
Efektem każdej zabawy jest inny, oryginalny tor, a my z zaciekawieniem obserwujemy, gdzie się kulki potoczą.
Zabawa to pole do popisu dla dziecięcej wyobraźni, ale także umiejętności planowania i przewidywania.


tor dla kulek
Gotowy tor dla kulek

Dodam tylko, że ta wspaniała zabawka to wydatek około 60 zł. Oczywiście w sklepach znajdziecie wiele różnych kulodromów - plastikowych i drewnianych, z większą i mniejszą liczbą elementów, z kulkami dużymi i małymi. Ceny też są przeróżne. Nie zawsze najdroższe znaczy najlepsze. Zabawa na pewno zyska na atrakcyjności, gdy dziecko będzie miało wiele elementów konstrukcyjnych do wyboru, co pozwoli mu na tworzenie zróżnicowanych tras.


Jak prezent dla 6latki, kulkodrom spisał się lepiej niż dobrze. Zabawką interesuję się też oczywiście młodszy dzieć (2,5 roku), który na szczęście nie ma zapędów do połykania szklanych kulek. Zaangażowanie Młodego sprowadza się jednak głównie do obserwacji kulek, wrzucania ich na trasę i - niestety - burzenia torów, co oczywiście prowadzi do awantury. Sądzę, że Młodszy potrzebuje jeszcze co najmniej 2 lat, żeby docenić wszystkie walory kulodromu.

A dla wytrwałych - bonus. Tak się leci w kulki:


wtorek, 21 marca 2017

Wiosna - czas małych ogrodników

Wiosna to najlepszy czas na obserwację faz rozwoju roślin. Dłuższe i cieplejsze dni sprzyjają spacerom i pracom w ogrodzie. Dzieci zwykle dość chętnie uczestniczą w sianiu, sadzeniu, podlewaniu i pielęgnacji roślin. Zabawę w ogrodnika można jednak uskutecznić także wtedy, gdy nie mamy własnego ogródka. Wystarczy doniczka, trochę ziemi (a i ta nie zawsze jest konieczna) oraz  nasiona lub sadzonki.


W domowych warunkach - i to nie tylko wiosną - najłatwiej wyhodować:
- rzeżuchę - można ją wysiewać na podłoże z waty, należy pamiętać aby regularnie - nawet kilka razy dziennie - zraszać ją, a potem podlewać,
- fasolę - nie wymaga ziemi, wspaniale rośnie zasilana jedynie wodą; nieduży słoik z wodą przykrywamy gazą, którą obwiązujemy gumką-recepturką; na gazie  - niczym w hamaku - układamy 2-3 nasiona fasoli, a do słoiczka nalewamy taką ilość wody, aby sięgała gazy z nasionami; po około 3 dniach fasolki pękną i zaczną kiełkować; należy dbać, aby fasolki, a potem korzonki, zawsze miały kontakt z wodą; po kilkunastu dniach roślinka będzie już dość okazała, może wymagać podpórek lub tyczek, po których będzie mogła się piąć; w ciągu kolejnych kilkunastu dni pojawią się kwiaty, a potem strączki z małymi fasolkami w środku,
- pomidory - do domowych warunków najlepiej nadają się rośliny o niewielkich owocach; nasiona można kupić lub... ułożyć w doniczce pestki ze świeżego pomidora; na owoce przyjdzie nam poczekać baaardzo długo, ale przy odrobinie szczęścia powinno się udać,
- zioła - np. bazylię - jej listki z pewnością dodadzą aromatu wielu daniom, choć na okazałe krzaczki poczekamy kilkanaście tygodni;
- szczypiorek - piękne zielone piórka będą ozdabiać doniczkę już po kilku dniach od zakopania w niej jednej lub kilku zwykłych cebuli; najlepiej wybrać te o podłużnym kształcie, tak aby więcej cebulek zmieściło się w doniczce; ziemia powinna sięgać na wysokość 1/2 do 3/4 cebuli.

Dzieciaki uwielbiają doglądać swoich roślinek. Czasem trzeba im przypomnieć o podlewaniu, bo praca ogrodnika wymaga wytrwałości, ale radość z obserwowania kiełkujących roślin, zawiązywania się pąków czy kosztowania owoców pracy wynagradza długi czas oczekiwania na kolejne fazy rozwoju roślinek.

Pomysł na prezent

 

Przy okazji chciałam Wam polecić - absolutnie szczerze, bo nie jest to artykuł sponsorowany - domową mini-szklarnię dla dzieci. W ładnym opakowaniu dostajemy komplet tego, co może się przydać adeptowi ogrodnictwa: jest tam szklarnia, ziemia, nasiona, doniczki, pojemniki, pipeta, instrukcja obsługi oraz dość obszerna książeczka o roślinach, fazach rozwoju, fotosyntezie, itd. Dla naszej córy ten komplet był prezentem gwiazdkowym i był to prezent naprawdę udany. Już w grudniu rozpoczęliśmy hodowlę nasturcji, bazylii, fasoli i pomidorków, aby po kilku tygodniach, gdy za oknami jeszcze było szaro i niewiosennie, cieszyć się piękną zielenią domowych roślinek.
Taka szklarnia będzie wspaniałym prezentem dla dzieci od 6 roku życia.

Sianie i sadzenie razem z dziećmi
Grudzień - nasza domowa szklarnia - faza 0


Nasza szklarnia w lutym




wtorek, 17 stycznia 2017

Laurki - propozycje od 2 do 6 lat

W styczniu tradycyjnie przygotowujemy drobne upominki dla Babć i Dziadków. Oto propozycje mniej lub bardziej tradycyjnych laurek, z których być może będziecie mieli chęć skorzystać. Znakomicie nadadzą się też na Dzień Mamy (26 maja) lub Dzień Taty (23 czerwca).

Do wykonania przez 2-3 latka

Laurka na Dzień Babci
Laurka od dwulatka

Laurka tradycyjna, w wykonaniu której będziecie maluchowi musieli oczywiście pomóc.
Do wykonania takiej laurki potrzebny będzie:
- kolorowy papier,
- kartka papieru technicznego (biały lub kolorowy),
- farby,
- klej, nożyczki.

Przygotujcie kartkę papieru technicznego i zieloną farbę. Dziecko maluje łąkę (łodyżki kwiatków) zieloną farbą. Może malować palcami lub pędzelkiem, w zależności od umiejętności. Podczas gdy farba schnie, wycinacie z kolorowego papieru kwiatki (dziecko może wybrać kolor kwiatków). Samodzielnie lub z pomocą rodzica, dziecko przykleja kwiatki w wybranych przez siebie miejscach. Teraz wystarczy dodać podpis i gotowe.
Taką laurkę babcia lub dziadziuś z przyjemnością postawią na szafce lub zawieszą na lodówce. Może nie jest wyjątkowo oryginalna, ale widać wkład własny dziecka i odpowiada jego umiejętnościom. Dziecko też będzie miało radość, mogąc powiedzieć "Ja sam!".





Do wykonania przez 3-4 latka
Laurki na Dzień Babci, Dzień Mamy lub Dzień Taty
Laurki do wykonania przez 3-4 latka
 

Ta laurka to bardzo osobisty prezent, odcisk dłoni należy przecież do wnuczki lub wnuczka, nie da się go podrobić.
Potrzebne będą:
- brystol,
- farby plakatowe,
- płaski talerz lub podkładka,
- pisaki/kredki lub papier kolorowy, klej i nożyczki.

Wykorzystajcie odcisk dłoni, aby zrobić płatki lub kielich kwiatu (nam wyszły m.in. tulipany). Dłoń dziecka najłatwiej pokryć farbą, jeśli wylejecie trochę farby na płaski talerzyk lub podkładkę i rozprowadzicie ją po całej powierzchni.
Do kwiatów uzyskanych z odciśniętych dłoni należy dorysować łodyżki i listki, wazon lub kokardę. Można je też wyciąć z kolorowego papieru i dokleić.


Do wykonania przez 5-6 latka



laurka wyszywana serce
Wyszywana laurka w kształcie serca
Ten upominek wymaga trochę cierpliwości, ale efekt jest naprawdę bardzo ciekawy i wart poświęconego czasu.
Potrzebne Wam będą:
- kawałek ładnego kartonu (możecie wykorzystać papierową teczkę na dokumenty),
- dziurkacz lub gruba igła,
- igła i kolorowe nici (cienkie lub grube, np. kordonek).

Pomóżcie dziecku przygotować bazę pracy - wspólnie wybierzcie kształt (u nas było serduszko), narysujcie je na odwrocie sztywnego kolorowego kartonu, a potem wzdłuż linii zróbcie maleńkie otwory. Możecie wykorzystać specjalny dziurkacz na długim ramieniu lub - tak jak my - zrobić dziurki grubą igłą.

5-latka przygotowuje wyszywaną laurkę
Następnie na dużą igłę (bo taką będzie dziecku łatwiej trzymać) nawlekamy dość długą nić i przewlekamy przez dowolnie wybrane dziurki. Potem zmieniamy kolor nici. I tak do skutku, a więc do uzyskania pożądanego efektu.
Jeśli boicie się, że dziecko zakłuje się zwykłą igłą, wykorzystajcie igły plastikowe, które można kupić w sklepach z pasmanterią.


Miłej pracy!